sobota, 13 sierpnia 2016

Recenzja Los numeros - yoy.tv

Nie jest to komedia, na której co chwila wybucha się śmiechem, ale ci, którzy lubią humor nieco absurdalny, mogą jej poświęcić wieczór.


Policjant Kuba do spółki z sąsiadką, dziennikarką Anią, kupuje los na loterii. Los okazuje się wygrany, kiedy jednak zgłasza się po odbiór wygranej, 17 milionów złotych, zostaje oskarżony o usiłowanie jej wyłudzenia. Nie zostaje aresztowany, ale jest śledzony – przez własnego partnera z pracy – co ma doprowadzić do wykrycia dowodów jego oszustwa. Kuba usiłuje z kolei znaleźć prawdziwego oszusta, bo sądzi, że to w samej loterii odbywa się jakiś przekręt.


Cały film należy potraktować z lekkim przymrużeniem oka, właściwie od samego początku pojawia się w nim nuta dystansu do samego siebie i klimat lekkiego absurdu, który w największym natężeniu występuje, gdy na ekranie pojawia się trójka z wydziału wspomagającego ochronę dziedzictwa narodowego. Tak też do swoich ról podeszli aktorzy – z dystansem, i to jest zaletą filmu.


W ścieżce dźwiękowej „Los numeros” znalazła się muzyka dobrze pasująca do charakteru obrazu, nadająca mu klimat lekkiej zgrywy. Zadbano także o to, by w stronie wizualnej znalazło się coś miłego dla oka. Jest parę naprawdę ładnych ujęć, jak na przykład wieczorna ulica z kamienicami, oświetlona od góry żółtym i zielonkawym światłem latarń, odbijającym się na kocich łbach u dołu, albo ładnie sfilmowana klatka schodowa.

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

czwartek, 11 sierpnia 2016

Recenzja Czas zapłaty (Welcome to the Punch) - yoy.tv

„Czas zapłaty” to całkiem dobre kino klasy B., z zaskakującą obsadą, wartką akcją w stylu filmów Guy’a Ritchiego i świetnie wykreowanym klimatem mrocznego Londynu, jako miasta Zła.


Gliniarzem jest młody idealista o swojsko brzmiącym nazwisku Max Lewinsky, a jego obsesją nieuchwytny przestępca Jacob Sternwood. Max już omal nie dopadł raz kryminalisty, ale skończył z przestrzelonym kolanem i depresją. Po kilku latach widzimy go wciąż rozpamiętującego nieudaną akcję. Ale oto syn Jacoba wpada w kłopoty, biorąc udział w skoku, który nie poszedł tak, jak planowano, a jego ojciec, który do tej pory ukrywał się na Islandii, wyrusza, by go ratować – to idealna szansa dla Maxa, by wyrównać rachunki…


„Czas zapłaty” mimo ciekawych nazwisk w obsadzie nie oferuje nam wiele oryginalnych rozwiązań – wszystko to już oglądaliśmy nie raz w różnych podobnych konfiguracjach (jak można się spodziewać, Max szybko się zorientuje, że to nie Jacob jest tym złem wcielonym), choć trzeba przyznać, że historia została ciekawie opowiedziana, a kino, które oglądamy jest bardzo klimatyczne. W dodatku to kino brytyjskie w całym tego słowa znaczeniu, bo z naleciałościami filmów Guya Ritchie’ego (nic dziwnego – Eran Creevy pracował chociażby przy „Przekładańcu” reżyserowanym przez Matthew Vaughna, protegowanego Ritchie’ego). Aktorzy, a przynajmniej James McAvoy, zostali dosyć zaskakująco obsadzeni, choćby Max grany przez wspomnianego McAvoya, który wydaje się być trochę z innej bajki. Za to Mark Strong w roli Jacoba, hipnotyzujący! W dosyć oryginalny sposób musiano (budżet nie był zbyt wysoki) wykorzystać plenery – ekranowy Londyn pokazywany jest głównie nocą i opustoszały, co czyni go dosyć uniwersalnym miastem zła.

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

wtorek, 9 sierpnia 2016

Recenzja Plan lotu (Flightplan) - yoy.tv

Owdowiała Kyle Pratt dopiero co straciła męża. Teraz z pokładu samolotu, którym wraca do domu, znika bez śladu jej sześcioletnia córka.


Kyle, konstruktorka samolotów, wraca z Berlina do Nowego Jorku z, 6-letnią córeczką Julią. Lot wielkim jumbo jetem trwa kilka godzin, więc kobieta zasypia. Gdy się budzi, dziecka nie ma. Więcej, nikt - ani inni pasażerowie, ani załoga - nie pamięta, żeby w ogóle wsiadła na pokład samolotu z dzieckiem! Wszystkie dowody (m.in. nagrania z wewnętrznych kamer) wskazują na to, że rzeczywiście Kyle była sama. Coraz bardziej przerażona i zdesperowana kobieta zaczyna wątpić w swoje zdrowie psychiczne…


Wielbiciele klasycznego kryminału spod znaku mistrza Hitchcocka natychmiast rozpoznają inspirację: niezapomniane dzieło "Starsza pani znika". W "Planie lotu" jest podobnie klaustrofobiczna atmosfera, narastające poczucie zagrożenia i sugerowana przez wszystkich choroba psychiczna bohatera. Problem w tym, że wszystkiego starcza na połowę filmu. W momencie gdy cała intryga zostaje wyjaśniona, "Plan lotu" zamienia się w zwykłą produkcję sensacyjną i to nie najwyższych nomen omen lotów. Grająca główną rolę Jodie Foster, typ chłodny i zdystansowany, ostatnio dość rzadko pojawia się na ekranie. Poświęciła się życiu rodzinnemu. W filmie Roberta Schwentke Foster doskonale daje sobie radę, szczególnie w pierwszej części. 

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

niedziela, 7 sierpnia 2016

Recenzja Matrix (The Matrix) - yoy.tv

Genialny haker Neo odkrywa, że życie jest tylko symulacją, stworzoną przez inteligentne maszyny. Trafia do prawdziwej rzeczywistości, by wypowiedzieć wojnę wszechwładnemu matriksowi.


Thomas Anderson (Keanu Reeves) jest znakomitym programistą pracującym w dużej firmie. Znudzony i zmęczony otaczającą go rzeczywistością i korporacyjnymi rygorami po godzinach dorabia jako hacker o pseudonimie Neo. Od dłuższego czasu szuka w sieci kontaktu z niejakim Morfeuszem. Ten mityczny przywódca ruchu oporu odsłania wybrańcom prawdziwy obraz otaczającej rzeczywistości. I pewnego dnia Morfeusz kontaktuje się z Neo. Ale to, co mu mówi, wydaje się całkowicie nierzeczywiste i nierealne - otaczający go świat jest złudzeniem, tytułowym matriksem. Tak naprawdę Ziemią rządzą maszyny, które panują nad ludźmi, hodują jak rośliny i wykorzystują jako dostarczycieli energii. Rzekomo rzeczywisty świat jest jedynie projekcją. Nieliczni ludzie, którzy wyrwali się z tej niewoli złudzeń, żyją w Syjonie, podziemnym mieście. Czy Neo jest, jak uważa Morfeusz, oczekiwanym Zbawicielem i Tym, Który Pokona Matriksa?


Nie ma chyba drugiego filmu, który narobiłby takiego zamieszania i tak podzielił widownię. Jedni stali się nieledwie jego wyznawcami, inni - śmiertelnymi przeciwnikami. Dla tych pierwszych "Matrix" to wręcz prawda objawiona i głęboka analiza otaczającego nas świata, demaskująca jego prawdziwy obraz i charakter: zafałszowany, pełen manipulacji i fałszu. W tym kontekście twórcy filmu, bracia Wachowscy i jawią się jako prorocy nowej prawdy i ładu, a Keanu Reeves jest ich wysłannikiem i aniołem. Z drugiej strony są ludzie, którzy uważają tę produkcję jedynie za zręczną manipulację. Jeśli zaś chodzi o stronę techniczną, to słynne bullet- time (zwolniony czas akcji podczas kaskaderskich numerów) były już wcześniej wykorzystywane w produkcjach karate rodem z Hongkongu. Natomiast Amerykańska Akademia Filmowa, przyznając "Matriksowi" cztery Oscary za efekty specjalne, obraz, dźwięk i montaż dźwięku, wyraziła swój podziw dla osiągnięć technicznych. I żadnych innych. A więc osiem gwiazdek - po dwie za każdą statuetkę. I też za nic innego.

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

piątek, 5 sierpnia 2016

Recenzja Mission: Impossible - Ghost Protocol - yoy.tv

Agent IMF Ethan Hunt oraz jego współpracownicy zostają oskarżeni o dokonanie ataku terrorystycznego na Kreml. Ścigany przez Rosjan i Amerykanów zespół staje do walki.


To już czwarta część przygód Ethana Hunta (wciąż gra go Tom Cruise) pracującego dla IMF – najtajniejszej z amerykańskich tajnych agencji. I kolejny raz dostaje do wykonania misję niemożliwą: musi udowodnić, że to nie on wysadził w powietrze Kreml (tak, tak!), a przy okazji uratować Ziemię i ludzkość przed wojną jądrową. Można powiedzieć – drobiazg, cóż to dla takiego agenta jak on, nawet jeśli został pozbawiony wszelkich stopni, uznany za zdrajcę i najbardziej niebezpiecznego terrorystę na świecie, a na karku ma „policje tajne, jawne i dwupłciowe” (jak mówi wieszcz C.K. Norwid) z całego świata, musi się ukrywać i jest pozbawiony wszelkich środków. Na szczęście ma do pomocy swój zespół (a w nim bardzo piękna Paula Patton), który w niego nie zwątpił i pomaga jak może…


Kiedy po przekombinowanej i mimo reżyserii Johna Woo słabej „M:I II”, powstała znakomita „trójka”, w której Phillip Seymour Hoffman okazał się równorzędnym partnerem dla Toma Cruise’a, wiadomo było, że powstanie także „czwórka”. Nic w tym dziwnego – hollywoodzcy producenci już przyzwyczaili nas do tego, że z każdego dobrego i oryginalnego pomysłu, z każdego sukcesu wyciskają wszystko, co się da, do ostatniej kropelki. Tak zrobili i tym razem.


Może zabrakło w tym filmie aktora klasy Hoffmana, jednak realizatorzy nadrabiają pomysłową widowiskowością: trzeba przyznać, że wysadzenie Kremla to niekiepski wyczyn, podobnie jak spacer po zewnętrznych ścianach najwyższego budynku na świecie: wieży Burdż Chalifa w Dubaju. Jakby tego było mało wkrótce potem ten niewielki kraj pochłania gigantyczna burza piaskowa, a i to przecież nie koniec…


Ktoś powie: jednak logika filmu czasami szwankuje. A i owszem – ale czy to ma znaczenie? „M:I IV” jest kwintesencją hollywoodzkiej rozrywki – to wszystko tłumaczy i usprawiedliwia, nawet braki scenariusza. Bo zabawa wciąż jest niezła.

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

środa, 3 sierpnia 2016

Recenzja Epidemia (Outbreak) - yoy.tv

Nierozsądny szmugler przywozi do USA małpkę zainfekowaną śmiertelnym dla ludzi wirusem – wkrótce w miasteczku Cedar Creek wybucha epidemia.


W Zairze kilkukrotnie dochodziło do wybuchów małych ognisk epidemii wirusa Ebola, wszystkie zostały w porę opanowane. Wirus jednak przetrwał, zmutował, a jego nosicielem została mała małpka, która wpadła w ręce przemytnika. Za jego sprawą wylądowała w USA, w kalifornijskim miasteczku Cedar Creek. W miasteczku wybuchła epidemia, armia otoczyła Cedar Creek szczelnym kordonem. Wojsko podobno posiada antidotum, ale nie zamierza go użyć, cała nadzieja więc w epidemiologu Samie Danielsie, który ma zresztą bardzo osobisty powód, by jak najszybciej opracować szczepionkę…


W latach 1994-96 w Afryce doszło do kilku epidemii gorączki krwotocznej – film Wolfganga Petersena miał premierę w roku 1995 i chyba dlatego odniósł tak wielki sukces finansowy. Dziwnym zrządzeniem losu w 20 lat po premierze temat znów był (i wciąż jest) na topie… „Epidemia” może i jest obrazem bardzo schematycznym, nakręconym ściśle według reguł gatunku (choć scenariusz powstał na podstawie powieści Richarda Prestona), nie mogącym szczególnie zaskoczyć (zoolodzy wyśmiali zaś fakt, że przemytnik przywozi z Afryki… kapucynkę, a więc małpkę z Ameryki Południowej!), ale sama choroba i temat walki z nią wciąga, a bohaterowie stają się nam z każdą sekwencją bliżsi: temat jest po prostu żywy, wciąż aktualny, jeszcze niedawno i polskie szpitale przygotowywały wszak awaryjne plany, jeśli wykryty zostanie wirus Ebola (w filmie zmutowany wirus nosi nazwę Motaba)… Tutaj w tle, oprócz wiodącego wątku prób znalezienia antidotum, mamy też wątek miłosny i spiskową teorię o mrocznych sekretach amerykańskiej armii, eksperymentującej w pewien sposób dla własnych celów na niewinnych obywatelach. Sprawnie to wszystko połączono, Petersen zadbał o odpowiedni rozmach, przyzwoicie wypadli aktorzy na czele z Dustinem Hoffmanem w roli Sama Danielsa (aktor zastąpił w ostatniej chwili Harrisona Forda).

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Recenzja Geneza planety małp (Rise of the Planet of the Apes) - yoy.tv

San Francisco. Will Rodman pracuje w firmie farmaceutycznej. Marzy o stworzeniu leku, który mógłby uzdrowić ojca. Prowadzi badania na szympansie o imieniu Caesar.


Najpierw w 2001 r. na ekrany wszedł wyreżyserowany przez Tima Burtona remake słynnej "Planety małp" z roku 1968, a jego najgłośniejszym efektem był szeroko komentowany romans i związek reżysera z Heleną Bonham Carter. I wyglądało na to, że stosunkowo mocna krytyka, z jaką spotkała się ta produkcja, okiełzna hollywoodzkie zapędy w kierunku kontynuacji. A jednak po 10 latach zrealizowano prequel remake’u, czyli opowieść o tym, jak doszło do utraty przez ludzi pozycji dominującego ssaka i opanowania Ziemi przez małpy.


Will (James Franco) pracuje w firmie farmaceutycznej GEN-SYS zajmującej się badaniami nad specyfikami regenerującymi tkankę mózgową i wspomagającymi leczenie chorób degeneracyjnych mózgu, takich jak Parkinson i Alzheimer. To dla niego bardzo ważne, gdyż właśnie jego ojciec (John Lightow) choruje na Alzheimera. Równocześnie opiekuje się szympansem Cezarem (Andy Serkis), na którym przeprowadza eksperymenty, które oficjalnie są niedozwolone. Lek o nazwie ALZ-112 powoduje rozrost tkanki mózgowej u zwierzaka. Will decyduje się więc podać lekarstwo ojcu, w wyniku czego choroba zaczyna się cofać. Jednak coraz inteligentniejszy Cezar orientuje się, że jest tylko obiektem doświadczeń i zaczyna sprawiać kłopoty…

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv