Policyjny negocjator Jeff Talley wyjeżdża z Los Angeles i zostaje szefem policji w spokojnym miasteczku na głębokiej prowincji, w której niewiele się dzieje do czasu, gdy do rezydencji Waltera Smitha włamuje się trójka złodziejaszków. Nie mogąc wydostać się z ufortyfikowanej posiadłości biorą zakładników – gospodarza i dwójkę jego dzieci. Talley staje przed trudnym zadaniem negocjacji z bandytami.
„Osaczony” byłby jeszcze jednym filmem jakich w kinie na kopy, opowiadającym historię policjanta, który musi zmierzyć się z demonami przeszłości, co będzie dla niego próbą charakteru. Byłby, gdyby nie to, że wyszedł spod ręki francuskiego reżysera Florenta Emilio Siri, ucznia mistrza kina Erica Rohmera.
Otóż mniej więcej w połowie filmu, gdy już wiemy o nim wszystko, bo akcja rozwija się według sprawdzonych w tego typu kinie schematów, cała sytuacja odwraca się o 180 stopni. Dowiadujemy się o mafijnych powiązaniach Waltera Smitha, co stawia przed naszym negocjatorem nowe wyzwania i dylematy. Niesztampowo wypadli sami porywacze, z których każdy stara się coraz bardziej udowodnić swą męskość i na tym polu rywalizuje ze wspólnikami, co zresztą czyni ich chwilami nieprzewidywalnymi dla samych siebie. Słowem przestaje być schematycznie i napięcie, które i tak było na niezłym poziomie, jeszcze wzrasta. Kroku dotrzymują Bruce’a Willisa jako Jeff Talley i Kevin Pollak, jak zwykle zaskakująco złożony jako czarny charakter, czyli Walter Smith.
Szczególnym bohaterem filmu jest… klaustrofobiczne wnętrze warowni milionera, które dało możliwość niezwykle zręcznego „zagrania” przestrzenią, co Siri wykorzystał w pełni. Dodajmy, przestrzenią pogrążoną w ciemnościach nocy, co jest zresztą ulubionym leitmotivem reżysera (jego “Ostatni skok” także rozgrywał się niemal w całości nocą). Tutaj pracowano głównie od zmierzchu do świtu podczas czterech miesięcy pracy nad fabułą rozgrywającą się wciągu jednej nocy.
Największym wyzwaniem podczas tych nocnych zdjęć były sekwencje z ogniem: – Mieliśmy na planie płonących facetów zwisających z sufitu na linach. Były sceny, w których benzyna lała się na aktorów wiadrami. W takich sytuacjach trzeba być bardzo ostrożnym, ponieważ ognia nie da się zgasić w ułamku sekundy – mówił szef ekipy kaskaderów. Billy Burton, bo to o nim mowa miał szczególnie utrudnione zadanie z jeszcze jednego powodu. Otóż na planie nastąpiło wymieszanie aktorów i kaskaderów z policjantami z jednostki S.W.A.T. z Los Angeles. Ci ostatni, jak i sam Bruce Willis, wystąpili w wielu numerach kaskaderskich, odpuszczając sobie tylko przy scenach z ogniem i upadkami z dużych wysokości.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
czwartek, 29 września 2016
wtorek, 27 września 2016
Recenzja Przepowiednia (The Mothman Prophecies) - yoy.tv
Po tragicznej śmierci żony John Klein w tajemniczy sposób trafia do oddalonego o setki mil miasteczka. Szeryf Connie Parker i badacz zjawisk paranormalnych starają się mu pomóc w rozwiązaniu zagadki.
John Klein (Richard Gere) jest dziennikarzem „The Washington Post”. Dobra praca, kochająca żona, szczęśliwe życie. Jednak idylla niespodziewanie się kończy: żona umiera. Przed śmiercią miała jednak przedziwne, niepokojące wizje, które zapisywała. Przeglądając po pogrzebie te notatki Klein zwraca uwagę na powtarzającą się postać Człowieka Ćmy. Jakiś czas potem w zaskakujący sposób trafia do miasteczka Point Pleasant. Okazuje się, że wiele mieszkających tam osób ma wizje podobne do tych zapisanych przez żonę Kleina. A on – racjonalista i agnostyk – musi się z tym zmierzyć...
Trudno jednoznacznie zakwalifikować ten film – czy to jest thriller czy horror. Ale grający główną rolę Richard Gere doskonale wywiązał się z zadania. Udało mu się stworzyć przekonującą kreację. Warto też pamiętać, że przedstawione w filmie wydarzenia podobno oparte są na faktach. Bo są rzeczy na niebie i na ziemi...
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
John Klein (Richard Gere) jest dziennikarzem „The Washington Post”. Dobra praca, kochająca żona, szczęśliwe życie. Jednak idylla niespodziewanie się kończy: żona umiera. Przed śmiercią miała jednak przedziwne, niepokojące wizje, które zapisywała. Przeglądając po pogrzebie te notatki Klein zwraca uwagę na powtarzającą się postać Człowieka Ćmy. Jakiś czas potem w zaskakujący sposób trafia do miasteczka Point Pleasant. Okazuje się, że wiele mieszkających tam osób ma wizje podobne do tych zapisanych przez żonę Kleina. A on – racjonalista i agnostyk – musi się z tym zmierzyć...
Trudno jednoznacznie zakwalifikować ten film – czy to jest thriller czy horror. Ale grający główną rolę Richard Gere doskonale wywiązał się z zadania. Udało mu się stworzyć przekonującą kreację. Warto też pamiętać, że przedstawione w filmie wydarzenia podobno oparte są na faktach. Bo są rzeczy na niebie i na ziemi...
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
niedziela, 25 września 2016
Recenzja Długi pocałunek na dobranoc (The Long Kiss Goodnight) - yoy.tv
Samantha, przykładna żona i matka, od lat cierpi na amnezję. Po wypadku samochodowym, który spowodowała, zaczyna sobie przypominać przeszłość. Dręczą ją nocne koszmary, w których jest inną kobietą.
Samantha (Geena Davis) jest nauczycielką i typową małomiasteczkową gospodynią domową, ma pracującego męża i ukochaną córeczkę, którą codziennie wysyła do szkoły. Jednak ma też poważny problem: zanik pamięci po wypadku, jakiemu uległa przed kilku laty. Jej wcześniejsze życie jest dla niej i jej bliskich kompletną niewiadomą. Tylko co pewien czas, w najbardziej niespodziewanych momentach okazuje się, że ma jakieś niezwykłe umiejętności: jest niezwykle wytrzymała, albo w mistrzowski sposób operuje nożem.
Pewnego dnia Samanta zostaje rozpoznana w telewizji przez – jak się okazuje – swoich wrogów, jako niebezpieczna agentka, której od lat poszukują. Chcą ją zabić i są zdeterminowani, by zrobić to za wszelką cenę. Ale nie doceniają swojej przeciwniczki …
Renny Harlin nakręcił ten film specjalnie dla swojej ówczesnej żony, czyli Geeny Davies. Sam pomysł nie jest oryginalny i już na pierwszy rzut oka sugeruje, że to żeńska wariacja na temat „Tożsamości Bourne’a”. Jest jednak od niej o niebo lepsza (oczywiście chodzi o pierwszą wersję z 1988 r. z Richardem Chamberlainem w roli głównej).
"Długi pocałunek na dobranoc” jest świetnym przykładem solidnego kina rozrywkowego: mamy tu odpowiednią dawkę emocji, humoru i wzruszeń. To zasługa trzech elementów: scenariusza Shane’a Blacka, reżyserii Renny’ego Harlina i gry Geeny Davis.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Samantha (Geena Davis) jest nauczycielką i typową małomiasteczkową gospodynią domową, ma pracującego męża i ukochaną córeczkę, którą codziennie wysyła do szkoły. Jednak ma też poważny problem: zanik pamięci po wypadku, jakiemu uległa przed kilku laty. Jej wcześniejsze życie jest dla niej i jej bliskich kompletną niewiadomą. Tylko co pewien czas, w najbardziej niespodziewanych momentach okazuje się, że ma jakieś niezwykłe umiejętności: jest niezwykle wytrzymała, albo w mistrzowski sposób operuje nożem.
Pewnego dnia Samanta zostaje rozpoznana w telewizji przez – jak się okazuje – swoich wrogów, jako niebezpieczna agentka, której od lat poszukują. Chcą ją zabić i są zdeterminowani, by zrobić to za wszelką cenę. Ale nie doceniają swojej przeciwniczki …
Renny Harlin nakręcił ten film specjalnie dla swojej ówczesnej żony, czyli Geeny Davies. Sam pomysł nie jest oryginalny i już na pierwszy rzut oka sugeruje, że to żeńska wariacja na temat „Tożsamości Bourne’a”. Jest jednak od niej o niebo lepsza (oczywiście chodzi o pierwszą wersję z 1988 r. z Richardem Chamberlainem w roli głównej).
"Długi pocałunek na dobranoc” jest świetnym przykładem solidnego kina rozrywkowego: mamy tu odpowiednią dawkę emocji, humoru i wzruszeń. To zasługa trzech elementów: scenariusza Shane’a Blacka, reżyserii Renny’ego Harlina i gry Geeny Davis.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
piątek, 23 września 2016
Recenzja Incepcja (Inception) - yoy.tv
Dom Cobb wykrada informacje z umysłów śpiących ludzi. Pewnego dnia bogaty japoński biznesmen chce, by Cobb przeprowadził incepcję _ zaszczepił w umyśle śniącego człowieka nową ideę.
Cobb (Leonardo DiCaprio) jest złodziejem. Złodziejem niezwykłym: kradnie ludziom ich wspomnienia. A dokładniej - szczegóły techniczne, które zostały utrwalone w ich pamięci. Aby tego dokonać, włamuje się do ludzkich mózgów, buszuje w nich, zabiera to, czego potrzebuje, i znika. Cobb i jego ekipa są mistrzami w swoim fachu, czyli nowoczesnym szpiegostwie przemysłowym. Ale teraz mają zadanie niezwykłe i jak dotąd jedynie teoretycznie wykonalne: muszą nie ukraść, a zostawić coś w pamięci swej ofiary. To pewien pomysł, ukryty tak głęboko, że kiedy się ujawni, ofiara potraktuje jak swój własny. I oczywiście wprowadzi go w życie. A o to właśnie chodzi zleceniodawcy. Ale nikt nie spodziewa się, że ta perfekcyjna, co do sekundy zaplanowana operacja, może się załamać - za sprawą samego Cobba. I tylko on może ją uratować.
Christopher Nolan należy do czołówki najbardziej niezwykłych reżyserów hollywoodzkich. Wśród jego hitów zwraca uwagę zrobiony niejako w międzyczasie (i mimo wszystko niedoceniony) "Prestiż" (2006). To rozgrywająca się na przełomie XIX i XX wieku opowieść o śmiertelnie niebezpiecznym pojedynku dwóch mistrzów magii przyciągających na swe spektakle tłumy ludzi. Historia balansuje między realizmem a swoistą mistyką ówczesnych odkryć naukowych, przy okazji wykorzystując legendę wielkiego wynalazcy i tragicznego geniusza Nikoli Tesli. To była, jak się okazało, wprawka do "Incepcji" oszałamiającej swymi pomysłami i wartymi aż czterech Oscarów efektami specjalnymi. Jednak w tym ostatnim filmie Nolan choć w imponujący sposób zagina przestrzeń i bez przeszkód buszuje w ludzkich umysłach, nie potrafi utrzymać równowagi między napięciem a komplikacją scenariusza. W pewnym momencie nawet najbardziej skoncentrowani i uważni widzowie zaczynają się gubić: to już nie jest tylko pudełko w pudełku, ale pudełko w pudełku w pudełku, a nawet jeszcze jedno pudełko więcej. Jeśli dodać do tego nielinearny (przynajmniej częściowo) rozwój akcji, powstaje naprawdę niezły pasztet. Oczywiście, wszystko da się opanować i zrozumieć, ale czy wszystkich widzów na to stać?
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Cobb (Leonardo DiCaprio) jest złodziejem. Złodziejem niezwykłym: kradnie ludziom ich wspomnienia. A dokładniej - szczegóły techniczne, które zostały utrwalone w ich pamięci. Aby tego dokonać, włamuje się do ludzkich mózgów, buszuje w nich, zabiera to, czego potrzebuje, i znika. Cobb i jego ekipa są mistrzami w swoim fachu, czyli nowoczesnym szpiegostwie przemysłowym. Ale teraz mają zadanie niezwykłe i jak dotąd jedynie teoretycznie wykonalne: muszą nie ukraść, a zostawić coś w pamięci swej ofiary. To pewien pomysł, ukryty tak głęboko, że kiedy się ujawni, ofiara potraktuje jak swój własny. I oczywiście wprowadzi go w życie. A o to właśnie chodzi zleceniodawcy. Ale nikt nie spodziewa się, że ta perfekcyjna, co do sekundy zaplanowana operacja, może się załamać - za sprawą samego Cobba. I tylko on może ją uratować.
Christopher Nolan należy do czołówki najbardziej niezwykłych reżyserów hollywoodzkich. Wśród jego hitów zwraca uwagę zrobiony niejako w międzyczasie (i mimo wszystko niedoceniony) "Prestiż" (2006). To rozgrywająca się na przełomie XIX i XX wieku opowieść o śmiertelnie niebezpiecznym pojedynku dwóch mistrzów magii przyciągających na swe spektakle tłumy ludzi. Historia balansuje między realizmem a swoistą mistyką ówczesnych odkryć naukowych, przy okazji wykorzystując legendę wielkiego wynalazcy i tragicznego geniusza Nikoli Tesli. To była, jak się okazało, wprawka do "Incepcji" oszałamiającej swymi pomysłami i wartymi aż czterech Oscarów efektami specjalnymi. Jednak w tym ostatnim filmie Nolan choć w imponujący sposób zagina przestrzeń i bez przeszkód buszuje w ludzkich umysłach, nie potrafi utrzymać równowagi między napięciem a komplikacją scenariusza. W pewnym momencie nawet najbardziej skoncentrowani i uważni widzowie zaczynają się gubić: to już nie jest tylko pudełko w pudełku, ale pudełko w pudełku w pudełku, a nawet jeszcze jedno pudełko więcej. Jeśli dodać do tego nielinearny (przynajmniej częściowo) rozwój akcji, powstaje naprawdę niezły pasztet. Oczywiście, wszystko da się opanować i zrozumieć, ale czy wszystkich widzów na to stać?
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
środa, 21 września 2016
Połączenie (The Call) - yoy.tv
Aktorzy zapytani o to z kim daliby się zamknąć w bagażniku wytypowali… małego, ale zręcznego ślusarza.
Główną bohaterką filmu jest Jordan, kobieta odbierająca zgłoszenia telefoniczne na alarmowej linii 911. Czasem doradzi sama, kiedy trzeba wezwie stróżów prawa. Pewnego dnia odbierze telefon od dziewczyny, do domu której włamał się mężczyzna o zdecydowanie morderczych zamiarach. Jordan wpierw doradza, skutecznie, jak ukryć się przed napastnikiem, potem jednak, po rozłączonym połączeniu, sama dzwoni do dziewczyny. Jej telefon naprowadza napastnika na cel, dziewczyna zostaje zamordowana, a Jordan wpada w depresję. Powrót do pracy nie jest łatwy, na dodatek wkrótce dzwoni do niej nastolatka porwana przez mężczyznę i uwięziona w bagażniku jego auta. Jordan wspólnie z policją próbują ustalić, gdzie znajduje się ofiara.
Jak każdy się pewnie domyśla, porywacz okaże się tym samym zwyrodnialcem, który zabił pierwszą z dziewczyn, a dzielna pani Jordan nie ograniczy się do siedzenia w centrali, tylko wyruszy osobiście, by skopać mu tyłek. Mimo tych banalnych i przewidywalnych rozwiązań „Połączenie” jest całkiem niezłym dreszczowcem, w którym są sekwencje pełne autentycznego napięcia. Próby ustalenia kim i gdzie jest napastnik odbywają się przy współudziale ofiary zamkniętej w bagażniku, mającej do dyspozycji telefon komórkowy, która próbuje opisać gdzie jest i dać jakiś znak policji. Akcja w „Połączeniu” toczy się naprawdę szybko, a cała produkcja emanuje energią. Film, który początkowo miał wyreżyserować Joel Schumacher (zważywszy na jego „formę” chyba dobrze, że do tego nie doszło), nakręcony za niewielkie pieniądze, bez wielkich efektów, okazał się przebojem w amerykańskich kinach.
Motywem, który był dla mnie szczególnie ciekawy było odmalowanie specyfiki pracy ludzi dyżurujących w telefonie alarmowym, którzy poddają się stresowi rzadziej niż reszta. Ale w ich wypadku liczy się nie tylko odporność na stres, również umiejętność szybkiego podejmowania decyzji oraz spora dawka cierpliwości, bo oprócz niezwykle dramatycznych, zdarzają się telefony z próbą o… podanie adresu najbliższej pizzerii.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Jak każdy się pewnie domyśla, porywacz okaże się tym samym zwyrodnialcem, który zabił pierwszą z dziewczyn, a dzielna pani Jordan nie ograniczy się do siedzenia w centrali, tylko wyruszy osobiście, by skopać mu tyłek. Mimo tych banalnych i przewidywalnych rozwiązań „Połączenie” jest całkiem niezłym dreszczowcem, w którym są sekwencje pełne autentycznego napięcia. Próby ustalenia kim i gdzie jest napastnik odbywają się przy współudziale ofiary zamkniętej w bagażniku, mającej do dyspozycji telefon komórkowy, która próbuje opisać gdzie jest i dać jakiś znak policji. Akcja w „Połączeniu” toczy się naprawdę szybko, a cała produkcja emanuje energią. Film, który początkowo miał wyreżyserować Joel Schumacher (zważywszy na jego „formę” chyba dobrze, że do tego nie doszło), nakręcony za niewielkie pieniądze, bez wielkich efektów, okazał się przebojem w amerykańskich kinach.
Motywem, który był dla mnie szczególnie ciekawy było odmalowanie specyfiki pracy ludzi dyżurujących w telefonie alarmowym, którzy poddają się stresowi rzadziej niż reszta. Ale w ich wypadku liczy się nie tylko odporność na stres, również umiejętność szybkiego podejmowania decyzji oraz spora dawka cierpliwości, bo oprócz niezwykle dramatycznych, zdarzają się telefony z próbą o… podanie adresu najbliższej pizzerii.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
niedziela, 18 września 2016
Recenzja Włoska robota (The Italian Job) - yoy.tv
Współczesna Wenecja. Charlie Croker i jego gang kradną sztabki złota warte miliony dolarów. Po dotarciu w Alpy szajka ma podzielić łup, lecz jeden z gangsterów postanowił zgarnąć wszystko.
35 milionów dolarów warte są sztabki złota, które w pilnie strzeżonym pałacu w Wenecji padają łupem szajki złodziei. Perfekcyjnie opracowany i wykonany skok jest dziełem Charliego Crockera (Mark Wahlberg) oraz jego kompanów: Steve’a (Edward Norton), geniusza komputerowego – Lyle’a (Seth Green), kierowcy rajdowego o ksywie Przystojny Rob (Jason Statham), pirotechnika zwanego Lewym Uchem (Mos Def) oraz doświadczonego speca od otwierania sejfów, Johna Bridgera (Donald Sutherland). Złodzieje umawiają się, że po dotarciu do Alp podzielą się łupem, a potem każdy pójdzie w swoją stronę. Niestety, jak w wielu innych filmach, które zaczynają się od udanego napadu rabunkowego, jeden ze sprawców zuchwałej kradzieży chce mieć więcej niż inni…
„Włoska robota” to udany remake komedii sensacyjnej pod tym samym tytułem, zrealizowanej w 1969 r. przez Petera Collinsa. W tamtym filmie jedną z głównych ról grał Michael Caine. Reżyser nowej wersji, F. Gary Gray, także, jak widać, zadbał o dobrą obsadę. Obok wymienionych aktorów znalazła się w niej również Charlize Theron.
Powstał film, który ogląda się bez szczególnego wysiłku, ale też wyłącznie dla przyjemności.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
35 milionów dolarów warte są sztabki złota, które w pilnie strzeżonym pałacu w Wenecji padają łupem szajki złodziei. Perfekcyjnie opracowany i wykonany skok jest dziełem Charliego Crockera (Mark Wahlberg) oraz jego kompanów: Steve’a (Edward Norton), geniusza komputerowego – Lyle’a (Seth Green), kierowcy rajdowego o ksywie Przystojny Rob (Jason Statham), pirotechnika zwanego Lewym Uchem (Mos Def) oraz doświadczonego speca od otwierania sejfów, Johna Bridgera (Donald Sutherland). Złodzieje umawiają się, że po dotarciu do Alp podzielą się łupem, a potem każdy pójdzie w swoją stronę. Niestety, jak w wielu innych filmach, które zaczynają się od udanego napadu rabunkowego, jeden ze sprawców zuchwałej kradzieży chce mieć więcej niż inni…
„Włoska robota” to udany remake komedii sensacyjnej pod tym samym tytułem, zrealizowanej w 1969 r. przez Petera Collinsa. W tamtym filmie jedną z głównych ról grał Michael Caine. Reżyser nowej wersji, F. Gary Gray, także, jak widać, zadbał o dobrą obsadę. Obok wymienionych aktorów znalazła się w niej również Charlize Theron.
Powstał film, który ogląda się bez szczególnego wysiłku, ale też wyłącznie dla przyjemności.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
sobota, 17 września 2016
Recenzja Lucy - yoy.tv
Niczego nieświadoma tytułowa studentka w "Lucy" zostaje wplątana w aferę kryminalną i kończy z wszytym przez przestępców woreczkiem z narkotykiem. Substancja uwalnia się do organizmu dziewczyny i zaczyna ją zmieniać w superczłowieka.
Mieszkająca na Tajwanie Lucy namówiona przez swego chłopaka podejmuje się niegroźnej z pozoru misji: ma dostarczyć pewną walizkę miejscowemu biznesmenowi. Sprawy jednak wymykają się spod kontroli i Lucy zostaje zakładniczką bezwzględnego pana Janga. Na jego polecenie w jej ciele zostaje zaszyty woreczek z substancją narkotyczną CPH4, który ma przemycić do Europy. Przypadek sprawia, że woreczek pęka i narkotyk uwalnia się do ciała dziewczyny. Lucy zyskuje przez to coraz bardziej niesamowite moce, które pomogą jej zemścić się na swych oprawcach.
Akcyjne science fiction tematycznie nawiązujące do „Jestem Bogiem” i „Transcendencji” z Johnnym Deppem. Film Luca Bessona opowiada o dziewczynie, której narkotyk odblokował wszystkie możliwości ludzkiego umysłu. W miarę jak one rosną (co wskazuje nam licznik procentowy wyświetlany na ekranie) Lucy staje się nadczłowiekiem, zyskuje siłę, sprawność (co akurat chyba z pracą mózgu niewiele ma wspólnego…), umiejętność telepatii, wreszcie telekinezy. Z człowieka staje się bogiem, a raczej boginią. Przemiana Lucy opowiedziana jest w teledyskowym stylu, a każda nabyta zdolność zostaje sprawdzona w praktyce – na kolejnych biedaczyskach, które napatoczą się pod jej nogi, ręce, a potem umysł. Najważniejsze scenki „dopowiedziane” są wstawkami dokumentalnymi, nawiązującymi do programów przyrodniczych (są to metafory szyte grubymi nićmi, ale i jednocześnie puszczanie oczka do widza). Rozwałka na ekranie trwa aż miło, a grająca główną bohaterkę Scarlett Johansson dwoi się i troi. Partneruje jej sam Morgan Freeman jako zajmujący się przypadkiem Lucy profesor Norman. Film nie wzbudził co prawda podziwu u krytyków (zarzucano mu miałkość i brak logiki), ale serca widzów podbił bezsprzecznie: kosztował 40 milionów dolarów, zaś wpływy kinowe przekroczyły 450 milionów!
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Mieszkająca na Tajwanie Lucy namówiona przez swego chłopaka podejmuje się niegroźnej z pozoru misji: ma dostarczyć pewną walizkę miejscowemu biznesmenowi. Sprawy jednak wymykają się spod kontroli i Lucy zostaje zakładniczką bezwzględnego pana Janga. Na jego polecenie w jej ciele zostaje zaszyty woreczek z substancją narkotyczną CPH4, który ma przemycić do Europy. Przypadek sprawia, że woreczek pęka i narkotyk uwalnia się do ciała dziewczyny. Lucy zyskuje przez to coraz bardziej niesamowite moce, które pomogą jej zemścić się na swych oprawcach.
Akcyjne science fiction tematycznie nawiązujące do „Jestem Bogiem” i „Transcendencji” z Johnnym Deppem. Film Luca Bessona opowiada o dziewczynie, której narkotyk odblokował wszystkie możliwości ludzkiego umysłu. W miarę jak one rosną (co wskazuje nam licznik procentowy wyświetlany na ekranie) Lucy staje się nadczłowiekiem, zyskuje siłę, sprawność (co akurat chyba z pracą mózgu niewiele ma wspólnego…), umiejętność telepatii, wreszcie telekinezy. Z człowieka staje się bogiem, a raczej boginią. Przemiana Lucy opowiedziana jest w teledyskowym stylu, a każda nabyta zdolność zostaje sprawdzona w praktyce – na kolejnych biedaczyskach, które napatoczą się pod jej nogi, ręce, a potem umysł. Najważniejsze scenki „dopowiedziane” są wstawkami dokumentalnymi, nawiązującymi do programów przyrodniczych (są to metafory szyte grubymi nićmi, ale i jednocześnie puszczanie oczka do widza). Rozwałka na ekranie trwa aż miło, a grająca główną bohaterkę Scarlett Johansson dwoi się i troi. Partneruje jej sam Morgan Freeman jako zajmujący się przypadkiem Lucy profesor Norman. Film nie wzbudził co prawda podziwu u krytyków (zarzucano mu miałkość i brak logiki), ale serca widzów podbił bezsprzecznie: kosztował 40 milionów dolarów, zaś wpływy kinowe przekroczyły 450 milionów!
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















