Rachel świętuje trzydzieste urodziny na hucznym przyjęciu zorganizowanym przez jej tryskającą optymizmem i radością z powodu zbliżającego się ślubu najlepszą przyjaciółkę. Sama solenizantka jest nadal samotna. Nadmiar wypitego alkoholu i zbieg okoliczności powoduje, że spędza noc z narzeczonym swojej przyjaciółki, do którego skrycie wzdycha od czasów wspólnych studiów.
Jak się okazuje, oboje mieli się ku sobie, jednak oboje byli przekonani, że to drugie nie jest zainteresowane. Oboje muszą teraz zadać sobie pytanie o granice lojalności i poświęcenia i dokonać wyboru między miłością a przyjaźnią.
Zarówno tytuł, jak i kwalifikacja tego filmu jako komedia są nietrafione. Występują w nim elementy komedii romantycznej, czyli głównie komplikacje miłosne, rozterki uczuciowe, złamane serca, posklejane serca tudzież nadpęknięte serca bohaterów pierwszo- i drugoplanowych, ale brak elementów komedii. „Pożyczony narzeczony” jest raczej obyczajem romantycznym. Na pewno nie studium psychologicznym ani dramatem, bo lekka z założenia forma nie pozwoliła na drążenie w głąb warstwy psychologicznej. Dzięki sympatycznym bohaterom, z których najsympatyczniejszy jest drugoplanowy Ethan (gra go John Krasinski, aktor o polskich korzeniach) – wierny i oddany przyjaciel Rachel, film może stanowić przyzwoitą rozrywkę na jeden wieczór.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
sobota, 19 marca 2016
środa, 16 marca 2016
Recenzja Vanilla Sky - yoy.tv
Przebój amerykańskich kin z 2001 roku, który wywołał też niemały - choć pozaartystyczny - skandal obyczajowy. Chodzi o romans Penelopy i Toma, którzy zakochali się na planie filmu... Historię głównego bohatera "Vanilla Sky" można interpretować na parę sposobów, ale na każdym poziomie pozostaje równie frapująca.
David Aames (Tom Cruise) ma wszystko: jest młody, przystojny i bogaty. Młodego utracjusza, szefa dużego nowojorskiego wydawnictwa, charakteryzuje raczej cyniczny stosunek do kwestii miłości _ z piękną kochanką Julie Gianni (Cameron Diaz) nie łączy żadnych planów na przyszłość. Tak jest do czasu, gdy na jednym z przyjęć spotyka tajemniczą Sofię Serrano (Penelope Cruz).
Wzajemne uczucie, które ich połączy, usuwa w cień niedawną kochankę Davida. Julie nie zamierza jednak zbyt łatwo się poddawać. W końcu zdesperowana powoduje wypadek samochodowy, w którym sama ginie i ciężko rani wiarołomnego kochanka. Zmasakrowana twarz, której stanu nie poprawiają kolejne operacje plastyczne, wpędza Davida w depresję. Chodzi w masce, przestaje się widywać nawet z Sofią i swoim jedynym przyjacielem Brianem (Jason Lee), których teraz podejrzewa o romans. Stopniowo David traci kontakt z rzeczywistością _ myli twarze znajomych i wspomnienia. Jedynym orędownikiem w tych zmaganiach staje się dla niego psychiatra, doktor McCabe (Kurt Russell). Ale prawda, którą obaj w końcu odkrywają jest bardziej zaskakująca niż fantazje Davida.
"Vanilla Sky" Camerona Crowe ("U progu sławy") to amerykański remake hiszpańskiego thrillera z 1997 roku "Abre Los Ojos" Alejandro Amenabara ("Inni"). Remake nie będący jednak tylko sztuczną kalką pierwowzoru, ale twórczą interpretacją wątków oryginału (notabene Amenabar był współscenarzystą filmu Crowe'a). "Abre Los Ojos" wywarł tak ogromne wrażenie na Cameronie Crowe, Tomie Cruise i producentce Pauli Wagner (cała trójka spotkała się wcześniej na planie filmu "Jerry Maguire"), że niemal natychmiast przystąpili do prac nad własną wersją niecodziennej historii głównego bohatera.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
David Aames (Tom Cruise) ma wszystko: jest młody, przystojny i bogaty. Młodego utracjusza, szefa dużego nowojorskiego wydawnictwa, charakteryzuje raczej cyniczny stosunek do kwestii miłości _ z piękną kochanką Julie Gianni (Cameron Diaz) nie łączy żadnych planów na przyszłość. Tak jest do czasu, gdy na jednym z przyjęć spotyka tajemniczą Sofię Serrano (Penelope Cruz).
Wzajemne uczucie, które ich połączy, usuwa w cień niedawną kochankę Davida. Julie nie zamierza jednak zbyt łatwo się poddawać. W końcu zdesperowana powoduje wypadek samochodowy, w którym sama ginie i ciężko rani wiarołomnego kochanka. Zmasakrowana twarz, której stanu nie poprawiają kolejne operacje plastyczne, wpędza Davida w depresję. Chodzi w masce, przestaje się widywać nawet z Sofią i swoim jedynym przyjacielem Brianem (Jason Lee), których teraz podejrzewa o romans. Stopniowo David traci kontakt z rzeczywistością _ myli twarze znajomych i wspomnienia. Jedynym orędownikiem w tych zmaganiach staje się dla niego psychiatra, doktor McCabe (Kurt Russell). Ale prawda, którą obaj w końcu odkrywają jest bardziej zaskakująca niż fantazje Davida.
"Vanilla Sky" Camerona Crowe ("U progu sławy") to amerykański remake hiszpańskiego thrillera z 1997 roku "Abre Los Ojos" Alejandro Amenabara ("Inni"). Remake nie będący jednak tylko sztuczną kalką pierwowzoru, ale twórczą interpretacją wątków oryginału (notabene Amenabar był współscenarzystą filmu Crowe'a). "Abre Los Ojos" wywarł tak ogromne wrażenie na Cameronie Crowe, Tomie Cruise i producentce Pauli Wagner (cała trójka spotkała się wcześniej na planie filmu "Jerry Maguire"), że niemal natychmiast przystąpili do prac nad własną wersją niecodziennej historii głównego bohatera.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
poniedziałek, 14 marca 2016
Recenzja Wolverine (The Wolverine) - yoy.tv
Po śmierci Jean Wolverine (Rosomak) zaszył się w leśnych ostępach na Alasce. Wiedzie samotnicze życie, a senne koszmary nieustannie przypominają mu o ukochanej… Pewnego dnia odwiedza go Yukio, kobieta-mutant, której zadaniem jest eskortować Wolverine’a do Japonii – ma się tam spotkać z mężczyzną, którego uratował w czasie II wojny światowej w Nagasaki. Mężczyzna umiera na raka, przed śmiercią chciałby jednak przekazać swemu zbawcy niezwykły dar. Wolverine nie podejrzewa, że wyprawa do Kraju Kwitnącej Wiśni odmieni jego życie.
Akcja „Wolverine” rozgrywa się bezpośrednio po wydarzeniach z filmu „X-Men: Ostatni bastion” (a w sumie to szósty obraz poruszający tematykę X-Menów). To w dużej mierze dzieło autonomiczne, różniące się i tematyką i klimatem od pozostałych filmów serii. Na pierwszy plan wysuwają się tutaj uczucia, tajemnicze intrygi rodzinne, jakuza i problem nieśmiertelności, zaś globalne problemy i walki mocarnych mutantów idą trochę w kąt. Co nie znaczy, że nie jest widowiskowo – główny bohater nie raz dostanie szansę na regenerację swego ciała (a to po poparzeniach, a to po ranach ciętych).
James Mangold (początkowo na reżyserskim krześle miał zasiąść Darren Aronofsky, a sam film miał powstać szybciej, ale realizacja opóźniła się wówczas z powodu tsunami, które wstrząsnęło Azją) nakręcił chyba najmroczniejszą część cyklu, jednak umiejętnie wtopił ten nie do końca rozrywkowy klimat w komiksową całość – powstał obraz artystycznie wykraczający nieco ponad standardy ekranizacji historyjek Marvela. Kolejną dobrą kreację w roli Wolverine’a stworzył ponadto Hugh Jackman (Iana McKellana i Patricka Stewarta zobaczymy tutaj tylko w krótkich migawkach). Dzieło Mangolda podbiło serca krytyków, a także widzów – film zarobił na całym świecie ponad 400 milionów dolarów, stając się jedną z najbardziej dochodowych i najwyżej ocenianych części X-Menów.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Akcja „Wolverine” rozgrywa się bezpośrednio po wydarzeniach z filmu „X-Men: Ostatni bastion” (a w sumie to szósty obraz poruszający tematykę X-Menów). To w dużej mierze dzieło autonomiczne, różniące się i tematyką i klimatem od pozostałych filmów serii. Na pierwszy plan wysuwają się tutaj uczucia, tajemnicze intrygi rodzinne, jakuza i problem nieśmiertelności, zaś globalne problemy i walki mocarnych mutantów idą trochę w kąt. Co nie znaczy, że nie jest widowiskowo – główny bohater nie raz dostanie szansę na regenerację swego ciała (a to po poparzeniach, a to po ranach ciętych).
James Mangold (początkowo na reżyserskim krześle miał zasiąść Darren Aronofsky, a sam film miał powstać szybciej, ale realizacja opóźniła się wówczas z powodu tsunami, które wstrząsnęło Azją) nakręcił chyba najmroczniejszą część cyklu, jednak umiejętnie wtopił ten nie do końca rozrywkowy klimat w komiksową całość – powstał obraz artystycznie wykraczający nieco ponad standardy ekranizacji historyjek Marvela. Kolejną dobrą kreację w roli Wolverine’a stworzył ponadto Hugh Jackman (Iana McKellana i Patricka Stewarta zobaczymy tutaj tylko w krótkich migawkach). Dzieło Mangolda podbiło serca krytyków, a także widzów – film zarobił na całym świecie ponad 400 milionów dolarów, stając się jedną z najbardziej dochodowych i najwyżej ocenianych części X-Menów.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
sobota, 12 marca 2016
Recenzja Igrzyska śmierci (The Hunger Games) - yoy.tv
Na terenie doprowadzonych przez rządzących do upadku, wyniszczonych wojną domową dawnych Stanów Zjednoczonych istnieje obecnie nowe państwo – Panem, podzielone na 12 dystryktów i rządzone w sposób autorytarny.
Większość jego mieszkańców żyje w ubóstwie, a poziom życia obniżył się drastycznie. Pierwotnie w ramach kary za bunt, a potem aby czcić odzyskanie pokoju, a zarazem przypomnieć (ku przestrodze, choć bardziej przypomina to groźbę skierowaną ku tym, którzy ośmieliliby się zbuntować) drastyczność wojny, władza organizuje co roku turniej, Głodowe Igrzyska, w którym walczą wybrani losowo młodzi ludzie – trybuci – z wszystkich dystryktów – po parze z każdego. Wygrać może tylko jedna osoba – ta, która przeżyje. Z dystryktu 12. zostają wysłani Katniss (Jennifer Lawrence), niedorównująca przeciwnikom z innych dystryktów wyszkoleniem bojowym, ale dysponująca intuicją, sprytem i odwagą, oraz niezwykle silny Peeta (Josh Hutcherson).
Jak to zwykle z materiałem literackim bywa, zwłaszcza obszernym, z konieczności dokonano cięć opisów dających lepszy wgląd w świat, w którym żyją bohaterowie. Zabrakło szerszego kontekstu sytuacji społecznej, informacji o samym państwie, wreszcie o ludziach. Gdyby jednak tego nie zrobiono, już i tak długi metraż filmu jeszcze by się wydłużył, co także nie wyszłoby mu na dobre. Kompromis faktograficzno-metrażowy, na który poszli twórcy, był, jak się wydaje, najlepszym rozwiązaniem. W jego rezultacie widz otrzymał interesującą, efektowną opowieść, w której sceny leśnych walk są równie ważne jak pokazanie emocji bohaterów, ich wewnętrznych rozterek i tego wszystkiego, co musi być skrzętnie ukrywane, gdy żyje się w systemie autorytarnym.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Większość jego mieszkańców żyje w ubóstwie, a poziom życia obniżył się drastycznie. Pierwotnie w ramach kary za bunt, a potem aby czcić odzyskanie pokoju, a zarazem przypomnieć (ku przestrodze, choć bardziej przypomina to groźbę skierowaną ku tym, którzy ośmieliliby się zbuntować) drastyczność wojny, władza organizuje co roku turniej, Głodowe Igrzyska, w którym walczą wybrani losowo młodzi ludzie – trybuci – z wszystkich dystryktów – po parze z każdego. Wygrać może tylko jedna osoba – ta, która przeżyje. Z dystryktu 12. zostają wysłani Katniss (Jennifer Lawrence), niedorównująca przeciwnikom z innych dystryktów wyszkoleniem bojowym, ale dysponująca intuicją, sprytem i odwagą, oraz niezwykle silny Peeta (Josh Hutcherson).
Jak to zwykle z materiałem literackim bywa, zwłaszcza obszernym, z konieczności dokonano cięć opisów dających lepszy wgląd w świat, w którym żyją bohaterowie. Zabrakło szerszego kontekstu sytuacji społecznej, informacji o samym państwie, wreszcie o ludziach. Gdyby jednak tego nie zrobiono, już i tak długi metraż filmu jeszcze by się wydłużył, co także nie wyszłoby mu na dobre. Kompromis faktograficzno-metrażowy, na który poszli twórcy, był, jak się wydaje, najlepszym rozwiązaniem. W jego rezultacie widz otrzymał interesującą, efektowną opowieść, w której sceny leśnych walk są równie ważne jak pokazanie emocji bohaterów, ich wewnętrznych rozterek i tego wszystkiego, co musi być skrzętnie ukrywane, gdy żyje się w systemie autorytarnym.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
czwartek, 10 marca 2016
Recenzja Zapaśnik (The Wrestler) - yoy.tv
U schyłku lat 80. Randy "The Ram" Robinson był mistrzem zapasów w stylu wolnym. Teraz były zapaśnik próbuje ułożyć sobie życie. Nieoczekiwanie pojawia się przed nim szansa walki z dawnym rywalem.
Randy „The Ram” („Taran”) Robinson kiedyś był znakomitym wrestlerem. Dziś zbliża się do emerytury i walczy już tylko w mniejszych imprezach za niewielkie pieniądze. Ale kocha to – ring jest jego światem, wrestling jego życiem. Kiedy jednak powala go zawał (jak każdy w tym sporcie, także „The Ram” używał koksu), musi zakończyć karierę i zacząć „normalnie” żyć. Powoli zaczyna dostrzegać inny świat i inne życie: zaczyna pracę jako ochroniarz w supermarkecie, postanawia odnowić kontakty z córką, wiąże się z kobietą. To wszystko nie jest dla niego łatwe, ale powoli zaczyna się wszystko układać. Jednak przeszłość daje znać o sobie – Randy’emu brakuje adrenaliny związanej z walkami. I gdy jego dawny przeciwnik, Ayatollah, rzuca wyzwanie, „The Ram” znowu staje do walki, choć może ona być już ostatnia…
Grający główną rolę Mickey Rourke jak mało kto może opowiedzieć o tym, jak spadają gwiazdy. Na przełomie lat 80. i 90. był na szczycie, by przez kolejne 15 lat spaść prawie na samo dno. Ale właśnie „Zapaśnik” Darrena Aronofsky’ego pozwolił mu, jak niegdyś „Pulp Fiction” Johnowi Travolcie, wrócić do gry. Udowodnił, że nie jest złym aktorem, tylko kiedyś dokonał kilku złych wyborów. Teraz już od niego zależy, czy pójdzie w górę, czy znowu zniknie.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Randy „The Ram” („Taran”) Robinson kiedyś był znakomitym wrestlerem. Dziś zbliża się do emerytury i walczy już tylko w mniejszych imprezach za niewielkie pieniądze. Ale kocha to – ring jest jego światem, wrestling jego życiem. Kiedy jednak powala go zawał (jak każdy w tym sporcie, także „The Ram” używał koksu), musi zakończyć karierę i zacząć „normalnie” żyć. Powoli zaczyna dostrzegać inny świat i inne życie: zaczyna pracę jako ochroniarz w supermarkecie, postanawia odnowić kontakty z córką, wiąże się z kobietą. To wszystko nie jest dla niego łatwe, ale powoli zaczyna się wszystko układać. Jednak przeszłość daje znać o sobie – Randy’emu brakuje adrenaliny związanej z walkami. I gdy jego dawny przeciwnik, Ayatollah, rzuca wyzwanie, „The Ram” znowu staje do walki, choć może ona być już ostatnia…
Grający główną rolę Mickey Rourke jak mało kto może opowiedzieć o tym, jak spadają gwiazdy. Na przełomie lat 80. i 90. był na szczycie, by przez kolejne 15 lat spaść prawie na samo dno. Ale właśnie „Zapaśnik” Darrena Aronofsky’ego pozwolił mu, jak niegdyś „Pulp Fiction” Johnowi Travolcie, wrócić do gry. Udowodnił, że nie jest złym aktorem, tylko kiedyś dokonał kilku złych wyborów. Teraz już od niego zależy, czy pójdzie w górę, czy znowu zniknie.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
wtorek, 8 marca 2016
Recenzja Milczenie owiec (The Silence of the Lambs) - yoy.tv
Film Jonathana Demme’a, oparty na bestsellerowej książce Thomasa Harrisa, od początku zapowiadał się na wielki hit. Dlatego Jodie Foster stoczyła ciężką walkę, by zagrać Clarice Sterling. Mimo że w scenariuszu ta rola była pisana "pod nią", faworytką reżysera była Michelle Pfeiffer. Kiedy ona odmówiła, zwrócono się do Meg Ryan, a potem do Emmy Thompson i Melanie Griffith. Wszystkie zrezygnowały ze współpracy z tego samego powodu - z uwagi na zbytnią brutalność filmu. Takich obiekcji nie miała Jodie Foster i to ona ostatecznie stanęła przed kamerą.
Podobne problemy były z wyborem aktora grającego Hannibala Lectera. Pierwotnie brany pod uwagę był John Hurt, jednak z powodu choroby musiał zrezygnować. Kolejny - Gene Hackman był już gotowy do gry, ale gdy na fotelu reżysera zasiadł Demme, zrezygnował z niego, by zaproponować rolę Seanowi Connery. Ten ją odrzucił, podobnie jak Jeremy Irons. Rozpatrywano również kandydatury m.in. Roberta Duvalla, Christophera Lloyda, Roberta de Niro, Jacka Nicholsona, Louisa Gossetta jr,. Patricka Stewart,a a nawet Dereka Jacobiego. Ostatecznie rola przypadła Anthony’emu Hopkinsowi.
"Milczenie owiec" było nominowane do ośmiu Oscarów, ostatecznie zdobyło ich pięć. Liczba nominacji nie była zaskoczeniem, ale liczba statuetek i ich jakość - owszem. Obejmowały bowiem najważniejsze kategorie: najlepszy film, reżyserię, scenariusz (w tym wypadku adaptowany) oraz główną rolę męską i żeńską. W dotychczasowej historii Oskarów tę "wielką piątkę" zdobyły jeszcze tylko "Ich noce" (1934) Franka Capry i "Lot nad kukułczym gniazdem" (1975) Milosa Formana.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Podobne problemy były z wyborem aktora grającego Hannibala Lectera. Pierwotnie brany pod uwagę był John Hurt, jednak z powodu choroby musiał zrezygnować. Kolejny - Gene Hackman był już gotowy do gry, ale gdy na fotelu reżysera zasiadł Demme, zrezygnował z niego, by zaproponować rolę Seanowi Connery. Ten ją odrzucił, podobnie jak Jeremy Irons. Rozpatrywano również kandydatury m.in. Roberta Duvalla, Christophera Lloyda, Roberta de Niro, Jacka Nicholsona, Louisa Gossetta jr,. Patricka Stewart,a a nawet Dereka Jacobiego. Ostatecznie rola przypadła Anthony’emu Hopkinsowi.
"Milczenie owiec" było nominowane do ośmiu Oscarów, ostatecznie zdobyło ich pięć. Liczba nominacji nie była zaskoczeniem, ale liczba statuetek i ich jakość - owszem. Obejmowały bowiem najważniejsze kategorie: najlepszy film, reżyserię, scenariusz (w tym wypadku adaptowany) oraz główną rolę męską i żeńską. W dotychczasowej historii Oskarów tę "wielką piątkę" zdobyły jeszcze tylko "Ich noce" (1934) Franka Capry i "Lot nad kukułczym gniazdem" (1975) Milosa Formana.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
środa, 2 marca 2016
Recenzja To nie jest kraj dla starych ludzi (No Country for Old Men) - yoy.tv
Polujący na pograniczu Teksasu i Meksyku myśliwy Llewelyn Moss (Josh Brolin) natrafia na obrazek daleki od sielanki – kilka trupów, furgonetka z narkotykami i walizka z dwoma milionami dolarów. Choć to nieładnie – zabiera pieniądze. A wkrótce przekonuje się, że nie tylko nieładnie, ale i niebezpiecznie jest przywłaszczać sobie cudze mienie. Jego tropem rusza bowiem psychopatyczny morderca Chigurh (hipnotyczny, genialny Javier Bardem), którego zadaniem jest odzyskać pieniądze. Zadanie nie jest proste, bo Moss, jako były żołnierz, potrafi zacierać za sobą ślady. Tropionego i tropiącego tropi szeryf Ed Bell (Tommy Lee Jones).
Dwa Złote Globy, trzy nagrody BAFTA i cztery Oscary mówią same za siebie. Film braci Coen jest doskonale przemyślany i skonstruowany, ewoluując od thrillera do dramatu egzystencjalnego, jest równocześnie bardzo spójny. Od klimatycznego początku do przewrotnego końca trzyma w napięciu. Klimat, groza, brutalność, granie ciszą i czarny humor to najkrótsza charakterystyka tego, co wypełnia dwie godziny projekcji. W statycznej scenie nieśpiesznej rozmowy Chigurha ze sklepikarzem chyba nawet atomy powietrza zastygają w bezruchu z przerażenia.
Wymowa filmu jest okrutna – dobro musi skapitulować pod naporem zła. Dawne wartości nie są w stanie się obronić, a bogiem naszych czasów jest pieniądz. Odchodzący na emeryturę, zmęczony życiem szeryf uosabia porządek i praworządność, ale jest świadomy swojej bezsilności. Zło, brak wartości i bezrefleksyjność gubi zwykłych ludzi i będzie gubić coraz bardziej. Taki jest obraz kondycji moralnej społeczeństwa amerykańskiego w oczach Coenów.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Dwa Złote Globy, trzy nagrody BAFTA i cztery Oscary mówią same za siebie. Film braci Coen jest doskonale przemyślany i skonstruowany, ewoluując od thrillera do dramatu egzystencjalnego, jest równocześnie bardzo spójny. Od klimatycznego początku do przewrotnego końca trzyma w napięciu. Klimat, groza, brutalność, granie ciszą i czarny humor to najkrótsza charakterystyka tego, co wypełnia dwie godziny projekcji. W statycznej scenie nieśpiesznej rozmowy Chigurha ze sklepikarzem chyba nawet atomy powietrza zastygają w bezruchu z przerażenia.
Wymowa filmu jest okrutna – dobro musi skapitulować pod naporem zła. Dawne wartości nie są w stanie się obronić, a bogiem naszych czasów jest pieniądz. Odchodzący na emeryturę, zmęczony życiem szeryf uosabia porządek i praworządność, ale jest świadomy swojej bezsilności. Zło, brak wartości i bezrefleksyjność gubi zwykłych ludzi i będzie gubić coraz bardziej. Taki jest obraz kondycji moralnej społeczeństwa amerykańskiego w oczach Coenów.
TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv
Subskrybuj:
Posty (Atom)














