piątek, 8 grudnia 2017

Recenzja Karbala - yoy.tv

Kwiecień 2004 roku. Mija rok od obalenia Saddama Husajna, Irak wciąż jest okupowany przez siły amerykańskie i międzynarodową koalicję, w tym – dowodzącą strefą środkowo-południową – armię polską. 3 kwietnia do miasta Karbala przybywają pielgrzymi celebrujący muzułmańskie święto Aszura. Fakt, że w mieście pojawiło się tyle osób wykorzystują siły armii Mahdiego, przeprowadzając zamachy, w których giną setki ludzi. Jednak ich celem jest odbicie City Hall, kompleksu łączącego w sobie ratusz, siedzibę policji oraz więzienie. Stacjonujący w Karbali polscy i bułgarscy żołnierze otrzymują rozkaz obrony budynku za wszelką cenę, mimo iż przydział amunicji oraz racje żywnościowe mogą im wystarczyć teoretycznie na 24 godziny. Iraccy policjanci dezerterują, siły Muktada as-Sadra odcinają Karbalę od reszty świata, rozpoczyna się trwająca trzy dni i trzy noce bitwa o City Hall.


„Karbala” sprawdza się jako sprawozdanie z pola walki, pokazujące prawdziwe oblicze konfliktu zbrojnego z polityką oraz religią w tle. Twórca zwraca uwagę na emocje żołnierzy, którzy po zastrzeleniu młodego Irakijczyka, gotowego wystrzelić w ich stronę, są nie tylko zrozpaczeni faktem zabicia człowieka, ale przede wszystkim mają świadomość, że wideo dokumentujące śmierć Araba, będzie doskonałym materiałem propagandowym dla Al-Dżaziry. Podobnie sprawa wygląda z ostrzeliwaniem zajętego przez przeciwnika meczetu – atak na meczet może zostać zinterpretowany jako próba zniszczenia przez Polaków obiektu sakralnego. Nie wspominając już o takich zagrywkach ze strony Islamistów, jak otoczenie się kordonem porwanych miejscowych dzieci, których nawet przypadkowa śmierć, mogłaby się skończyć zarzutami o ludobójstwo dla żołnierzy. Co najważniejsze, autor nie ukazuje sił międzynarodowych jako krystalicznie czystych; wojsko nie liczy się z cywilną ludnością i tym, że zatruwając wodę może pozbawić życia niewinne osoby, a nie tylko jednostki bojowe wroga.


Mimo scenariuszowych oraz technicznych słabości, nie można powiedzieć, że „Karbalę” źle się ogląda. Wprost przeciwnie; akcja jest dynamiczna, stale prze do przodu oraz – co najważniejsze – wywołuje emocje. Dużo emocji. To pierwszy polski pełnometrażowy film fabularny ukazujący polską armię podczas współczesnego konfliktu zbrojnego od czasu „Demonów wojny wg Goi” Władysława Pasikowskiego z 1998 roku. Zresztą – mniej lub bardziej świadomie – Łukaszewicz nawiązuje w kilku momentach do produkcji autora „Gliny” - chociażby wątek dwóch skonfliktowanych braci czy scena końcowa. Chociaż „Karbala” ma swoje słabości, to dobrze, że takie kino powstaje. W Polsce wciąż brakuje kina gatunkowego, a produkcja reżysera „Linczu” jest chociaż próbą nakręcenia filmu, który skupia się na swoim gatunku, jest pozbawiony zbędnych wątków w tle i chce opowiedzieć konkretną historię.

TV - http://yoy.tv
Facebook - https://www.facebook.com/YOY-TV-1986511251584874
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

sobota, 2 grudnia 2017

Recenzja American Hustle - yoy.tv

USA, 1978. Irving Rosenfeld (nominowany do Oscara i Złotego Globu Christian Bale) jest właścicielem sieci pralni, ale przede wszystkim – oszustem. Na jakimś przyjęciu poznaje Sydney Prosser (nagrodzona Złotym Globem i nominowana do Oscara Amy Adams), która z kolei udaje brytyjską arystokratkę Edith Greensly. Znajomość szybko zamienia się w ognisty romans, a kochankowie postanawiają już wspólnie kontynuować oszukańczy interes: zajmują się sprzedażą fałszywych obrazów i pośrednictwem w fikcyjnych pożyczkach. Pewnego dnia w ich biurze zjawia się Richie DiMaso (nominowany do Oscara i Złotego Globu Bradley Cooper), nadzwyczaj ambitny agent FBI. Szantażując zmusza parę kochanków do współpracy i udziału w operacji antykorupcyjnej skierowanej przeciwko Carmine Polito (Jeremy Renner), popularnemu politykowi z New Jersey. Tymczasem Irving ma coraz większe problemy ze swoją uzależnioną od solarium i wysokoprocentowych drinków żoną (nagrodzona Złotym Globem i nominowana do Oscara Jennifer Lawrence)...


Ta zakręcona i lekko odjechana produkcja okazała się jednym z największych hitów 2013 roku. Znakomicie skonstruowana i zagrana zdobyła siedem nominacji do Złotego Globu i trzy statuetki oraz 10 nominacji do Oscara (w tym dla najlepszego filmu, za najlepsza reżyserię i scenariusz).

TV - http://yoy.tv
Facebook - https://www.facebook.com/YOY-TV-1986511251584874
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

wtorek, 28 listopada 2017

Recenzja 13 godzin: Tajna misja w Benghazi (13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi) - yoy.tv

Libia, rok 2012; kraj pogrążony jest w całkowitym chaosie, poszczególne regiony i miasta kontrolowane są przez wrogie sobie oddziały milicyjne i grupy siepaczy miejscowych watażków. USA jako jeden z nielicznych krajów nie wycofała z Libii swych dyplomatów, działa placówka w Benghazi, a także położona o około mili od niej komórka CIA, zwana The Annex. Ta ostatnia jest chroniona przez grupę doborowych najemników z organizacji Global Response Staff. 11 września dochodzi do ataku na The Annex, w tym czasie przebywa tam właśnie amerykański ambasador – najemników czeka walka na śmierć i życie z przeważającymi siłami wroga.


Nowy film Michaela Baya opowiada o prawdziwych wydarzeniach, opisanych w książce Mitchella Zuckoffa „13 Hours”, która posłużyła jako podstawa scenariusza. Powyższy opis treści w zestawieniu z nazwiskiem reżysera, słynącego wszak z nadmiernego patosu i epatowania efektami specjalnymi nawet wówczas, gdy nie jest to specjalnie koniecznie, mógłby sugerować, że to kolejny, tym razem mniej znany i zrobiony za mniejsze pieniądze (budżet wyniósł „zaledwie” 50 milionów dolarów, w obsadzie brak znanych nazwisk, choć początkowo miał się pojawić Mark Wahlberg) blockbuster potwierdzający chwałę amerykańskiego oręża, w finale zaś zobaczymy łopoczący dumnie gwiaździsty sztandar (wszyscy pamiętają chyba jego „Pearl Harbor”…). Tak jednak nie jest – być może właśnie z powodu ograniczonych środków finansowych Bay nakręcił obraz przypominający swym klaustrofobicznym klimatem „Helikopter w ogniu”. To po części mocne męskie kino, akcyjniak pełną gębą, w którym trup ściele się gęsto, z drugiej jednak strony to także kameralny, rozgrywający się w gronie kilku osób, dramat najemników, którzy z racji wykonywanego zawodu (a i z poczucia obowiązku i odpowiedzialności) muszą ryzykować swe życie dla innych. Prosta historia, sporo realizmu, nieźle naszkicowane portrety psychologiczne – Bay pokazał, że nie musi kręcić wszystkiego według tego samego schematu i potrafi zrobić solidne kino.

TV - http://yoy.tv
Facebook - https://www.facebook.com/YOY-TV-1986511251584874
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

środa, 22 listopada 2017

Recenzja Agentka (Spy) - yoy.tv

Susan Cooper zapowiadała się na świetną agentkę. Od tego czasu minęło jednak 10 lat i wiele kilogramów – Susan skończyła jako otyła analityczka CIA, pomagająca zza biurka swym kolegom biorącym udział w prawdziwych akcjach. Podczas jednej z takich akcji prawdopodobnie ginie agent Bradley Fine, do którego Susan po cichu wzdychała. Kobieta wie, kto jest za to odpowiedzialny, wiadomo też, że sprawa jest niezwykłej wagi – w grę wchodzi posiadanie broni jądrowej! W takiej sytuacji szefowa Susan zgadza się, by ta ruszyła do akcji jako pełnoprawny agent. Trop wiedzie przez Paryż i Rzym do Budapesztu, a metody Susan (przedstawiającej się teraz jako Penny Morgan) przyprawiają o ból głowy zarówno jej partnerów, jak i zszokowanych przestępców.


Początek „Agentki”, pełen odniesień do serii o przygodach Jamesa Bonda, a i angielskiego absurdalnego humoru zapowiada, że oto otrzymamy jeszcze jedną parodię obrazów o superszpiegach, coś na kształt „Kingsman: Tajne służby”. Potem jednak do akcji wkracza Susan grana z werwą przez Melissę McCarthy (aktorka osobiście wykonywała sporą część scen kaskaderskich i solidnie poćwiczyła przed występem). Od tej pory „Agentka” nie jest już typową parodią kina sensacyjnego, a piszącą nowy rozdział opowieścią o kobiecym szpiegu, który wkroczył bez pardonu (i wielkich umiejętności…) w świat twardzieli. Są co prawda cytaty z klasyki gatunku (na przykład Jason Statham, który grając agenta Ricka Forda puszcza oczko w stronę swych wcześniejszych ekranowych wcieleń twardych facetów), ale sensacja jest rozłożona na łopatki przez kolejne gagi. Film staje się pędzącą na łeb, na szyję komedią, w której błyskotliwe gagi przeplatają się z dość żenującymi żartami. Tych pierwszych jest na szczęście więcej, a i technicznie film wybija się ponad przeciętność, więc śmiało można powiedzieć, że „Agentka” ma licencję na rozbawienie. Producenci zapowiadają już nakręcenie kontynuacji, z McCarthy i Stathamem powtarzającymi swe role (zabraknie natomiast z pewnością Jude’a Law, ekranowego Fine’a).

TV - http://yoy.tv
Facebook - https://www.facebook.com/YOY-TV-1986511251584874
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

czwartek, 16 listopada 2017

Recenzja Autor widmo (The Ghost Writer) - yoy.tv

Młody człowiek, który zajmuje się pisaniem biografii sławnych osób, zostaje wynajęty przez byłego premiera Wielkiej Brytanii, Adama Langa. Mężczyzna dowiaduje się, że jego poprzednik zginął w tajemniczych okolicznościach… Autor biografii, by być bliżej obiektu swej pracy, przybywa na położoną u wybrzeży USA wysepkę Martha’s Vineyard, rezydencji Langa. Wkrótce przybędą tam także fotoreporterzy i demonstranci, bowiem następca Langa ujawni, że były premier w tajemnicy przed wszystkimi, miał konszachty z CIA. Pisarz szybko dociera do dokumentów, które to potwierdzają. Odtąd zaczyna mu grozić śmiertelne niebezpieczeństwo…


Film w reżyserii Romana Polańskiego jest ekranizacją bestsellerowej powieści „Duch” Roberta Harrisa. To trzymający w napięciu thriller z doborową obsadą (Pierce Brosnan, Ewan McGregor), przybliżający przy okazji mało znane szczegóły dość tajemniczego zawodu jakim jest ghostwriter, czyli pisarz-widmo/autor-widmo (to pisarz, który pisze biografie gwiazd, polityków, teksty piosenek, przemówienia, a następnie zrzeka się do nich praw – dzieło ukazuje się pod nazwiskiem zleceniodawcy). W tle dość aktualne problemy polityczne, terroryzm, szpiegostwo, przekazywanie więźniów rządowi USA, zawirowania na najwyższych szczeblach władzy (ekranowy Adam Lang wydaje się być inspirowany Tonym Blairem). Sięgając głębiej – dramat człowieka, który waha się, czy być lojalny wobec pracodawcy, czy wobec społeczeństwa: obojętnie, jaki wybór podejmie, będzie to w jakiś sposób jego osobista tragedia…


Pracę nad postprodukcją na pewien czas wstrzymało słynne zatrzymanie reżysera po wylądowaniu w Zurychu, Polański musiał kończyć film w pośpiechu, aby zdążyć na MFF w Berlinie (gdzie zdobył Srebrnego Niedźwiedzia i był nominowany do Złotego). To widać zwłaszcza w środkowej partii filmu, nieco zbyt chaotycznej, pełnej nie do końca dopracowanych zwrotów akcji. Mimo wszystko to solidny dreszczowiec, nakręcony z dużym wyczuciem tematu, wysmakowany wizualnie, dopieszczony w najdrobniejszych detalach. Nie jest to jeden z najlepszych obrazów Polańskiego, ale z pewnością reżyser nie musi się też go wstydzić.

TV - http://yoy.tv
Facebook - https://www.facebook.com/YOY-TV-1986511251584874
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

wtorek, 14 listopada 2017

Recenzja Zawodowcy (Righteous Kill) - yoy.tv

Dwóch najlepszych aktorów w historii kina Al Pacino i Robert De Niro spotkali się razem po raz trzeci na planie filmu "Zawodowcy". Pierwszy raz w 1974 roku zagrali razem w "Ojcu chrzestnym II", za który De Niro dostał Oscara. W 1995 roku w filmie "Gorączka" Michaela Manna i stworzyli bodaj jeden z najlepszych filmów sensacyjnych w historii kina. Po 13 latach De Niro i Pacino ponownie pojawiają się razem w "Zawodowcach".


Atutem poprzednich filmów oprócz aktorstwa były bardzo dobre scenariusze (Francis Ford Coppola, Mario Puzo otrzymali Oscara za najlepszy scenariusz adaptowanydo filmu "Ojciec chrzestny II"). Niestety w "Zawodowcach" mistrzowskie jest tylko ich aktorstwo i nawet tak genialny duet, jak De Niro&Pacino nie jest w stanie zrobić cudów z kiepskim i schematycznym scenariuszem.


Turk (Robert DeNiro) i Rooster (Al Pacino) to dwaj doświadczeni gliniarze z Nowego Jorku. Starzy wyjadacze, którzy niejedno już w swojej karierze widzieli i niewiele jest ich w stanie zdziwić, pracują nad zawikłaną sprawą seryjnego mordercy, którego ofiarami są wyjątkowi łajdacy: pedofile, handlarze narkotyków, alfonsi i gwałciciele. Wstępne wyniki śledztwa okazują się szokujące: zabija ktoś z najbliższego otoczenia Turka i Roostera, ktoś, kogo aż za dobrze znają....


Niewątpliwie wielką przyjemnością jest oglądać na ekranie gwiazdy takiego formatu, ale moim zdaniem Al Pacino i Robert De Niro zasługują na dużo lepszy scenariusz...

TV - http://yoy.tv
Facebook - https://www.facebook.com/YOY-TV-1986511251584874
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

piątek, 10 listopada 2017

Recenzja Parker - yoy.tv

W „Parkerze” Taylor Hacford – reżyser „Raya” czy „Dowodu życia” – nie próbuje ani przez moment być oryginalny: główny bohater, tytułowy Parker, jest znakomitym złodziejem, który – a jakże – ma swój kodeks honorowy i nie krzywdzi biednych, nie zabija niewinnych. Jego wspólnicy wprost przeciwnie, więc Parker odmawia współpracy. Zostaje pozostawiony na pewną śmierć, jego kasę zabierają wspólnicy… Ale Parkerowi udaje się przeżyć, a potem, rzecz jasna, poprzysiąc zemstę. Nieoczekiwanie jego partnerką zostaje ponętna Leslie.


Wszystko to już oglądaliśmy wiele razy, wielokrotnie w o wiele lepszym wydaniu. Tym razem ani nazwisko reżysera, ani mocna obsada, ani dobry materiał wyjściowy (powieść Donalda E. Westlake’a, według którego dzieł nakręcono wiele ciekawych kryminałów i thrillerów, na przykład „Godziny zemsty”) nie zapewniły specjalnych atrakcji – jest przewidywalnie, napięcia wiele się nie uświadczy, Leslie grana przez wciąż piękną Jennifer Lopez urwała się z innej bajki (konkretnie z komedii romantycznej). Akcyjniak jakich powstaje w Hollywood cała masa, za to oczywiście świetny technicznie z odpowiednią dawką strzelanin, ostrego mordobicia, trzasku łamanych kończyn, plaśnięć w czerepy, uderzeń w piszczele i wszechobecnej demolki.

TV - http://yoy.tv
Facebook - https://www.facebook.com/YOY-TV-1986511251584874
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv