piątek, 23 września 2016

Recenzja Incepcja (Inception) - yoy.tv

Dom Cobb wykrada informacje z umysłów śpiących ludzi. Pewnego dnia bogaty japoński biznesmen chce, by Cobb przeprowadził incepcję _ zaszczepił w umyśle śniącego człowieka nową ideę.


Cobb (Leonardo DiCaprio) jest złodziejem. Złodziejem niezwykłym: kradnie ludziom ich wspomnienia. A dokładniej - szczegóły techniczne, które zostały utrwalone w ich pamięci. Aby tego dokonać, włamuje się do ludzkich mózgów, buszuje w nich, zabiera to, czego potrzebuje, i znika. Cobb i jego ekipa są mistrzami w swoim fachu, czyli nowoczesnym szpiegostwie przemysłowym. Ale teraz mają zadanie niezwykłe i jak dotąd jedynie teoretycznie wykonalne: muszą nie ukraść, a zostawić coś w pamięci swej ofiary. To pewien pomysł, ukryty tak głęboko, że kiedy się ujawni, ofiara potraktuje jak swój własny. I oczywiście wprowadzi go w życie. A o to właśnie chodzi zleceniodawcy. Ale nikt nie spodziewa się, że ta perfekcyjna, co do sekundy zaplanowana operacja, może się załamać - za sprawą samego Cobba. I tylko on może ją uratować.


Christopher Nolan należy do czołówki najbardziej niezwykłych reżyserów hollywoodzkich. Wśród jego hitów zwraca uwagę zrobiony niejako w międzyczasie (i mimo wszystko niedoceniony) "Prestiż" (2006). To rozgrywająca się na przełomie XIX i XX wieku opowieść o śmiertelnie niebezpiecznym pojedynku dwóch mistrzów magii przyciągających na swe spektakle tłumy ludzi. Historia balansuje między realizmem a swoistą mistyką ówczesnych odkryć naukowych, przy okazji wykorzystując legendę wielkiego wynalazcy i tragicznego geniusza Nikoli Tesli. To była, jak się okazało, wprawka do "Incepcji" oszałamiającej swymi pomysłami i wartymi aż czterech Oscarów efektami specjalnymi. Jednak w tym ostatnim filmie Nolan choć w imponujący sposób zagina przestrzeń i bez przeszkód buszuje w ludzkich umysłach, nie potrafi utrzymać równowagi między napięciem a komplikacją scenariusza. W pewnym momencie nawet najbardziej skoncentrowani i uważni widzowie zaczynają się gubić: to już nie jest tylko pudełko w pudełku, ale pudełko w pudełku w pudełku, a nawet jeszcze jedno pudełko więcej. Jeśli dodać do tego nielinearny (przynajmniej częściowo) rozwój akcji, powstaje naprawdę niezły pasztet. Oczywiście, wszystko da się opanować i zrozumieć, ale czy wszystkich widzów na to stać?

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz