wtorek, 4 lipca 2017

Recenzja Kronika opętania (The Possession) - yoy.tv

Dybuk to słowo pochodzące z mitologii żydowskiej i oznaczające dosłownie „przylgnięcie”. To opętanie człowieka przez ducha grzesznej osoby, który nie może po śmierci zaznać spokoju (sam duch także zwany jest dybukiem). Aby się od niego uwolnić, potrzebne są egzorcyzmy. Wierzenia to z zamierzchłej, wydawałoby się, historii, ale w 2004 roku na eBayu pewien student Iosif Nietzke przeprowadził aukcję… „autentycznej skrzyni dybuka”! Poprzedni właściciele przysięgali, że po otwarciu skrzynki zaczęły im wypadać włosy, nękały ich koszmary i choroby, słyszeli tajemnicze głosy! Relacje świadków raz potwierdzano, raz kwestionowano, w końcu posiadaczem skrzynki został ocalały z holocaustu staruszek, który przywiózł ją do USA. Artykuł o owym dziwie ukazał się w Los Angeles Times i zainspirował twórców „Kroniki opętania”, z tym że opisane przez świadków wydarzenia zebrano, skondensowano i bohaterami filmu jest tylko jedna rodzina.



Stephanie i Clyde Brenek mają dwie córki. Młodsza, Emma podczas garażowej wyprzedaży staje się posiadaczką dziwnej drewnianej skrzynki z wyrzeźbionymi tajemniczymi inskrypcjami. Od tego czasu zaczyna się coraz dziwniej zachowywać, nie rozstaje się także z nowym nabytkiem. Rodzice, którzy niedawno się rozstali, jednoczą się, by pomóc dziecku – przy okazji kolejnych badań i testów nie sprawdzają się straszne przewidywania Stephanie, że Em zapadła na chorobę psychiczną. Prawda jest jeszcze straszniejsza – dziewczynkę opanował dybuk…



Dybuki stosunkowo rzadko są bohaterami filmów grozy (był przedwojenny „Dybuk”, potem długo, długo nic, w końcu ukazał się „Nienarodzony” z Garym Oldmanem, a teraz dybuk stał się tematem ostatniego filmu Marcina Wrony „Demon”), nie opatrzyły się jeszcze i stanowią miłe urozmaicenie w zestawieniu z kolejnymi duchami i demonami wypędzanymi przez ekranowych księży. Przy okazji można pokazać obcą kulturę, mało znane ceremonie. Nie inaczej jest u Ole Bornedala, duńskiego reżysera, który poświęcił jednak w tym filmie wartką akcję i epatowanie egzotyką na rzecz psychologii postaci (wątek dorastania do ojcostwa beztroskiego Clyde’a). I udało się – powstał solidny horror z tajemniczą aurą i kilkoma scenami gwarantującymi podskoki w fotelu (no i dybuk gada po polsku!). Klimat udzielił się nawet aktorom – Jeffrey Dean Morgan (notabene zanotował niezły występ) w co drugim wywiadzie opowiadał o eksplodujących na planie lampach i tajemniczym pożarze w magazynie.

TV - http://yoy.tv/
Facebook - https://www.facebook.com/yoytv
Google+ - https://plus.google.com/+YoyTv
Youtube - http://www.youtube.com/c/YoyTv

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz